Może kawałkiem drewna... Albo częścią drzewa... Bardziej oddaje to ich niepowtarzalność i podkreśla jedność z naturą. Bo będąc jej częścią, tak wspaniale jednoczą się z obrazem, który na nich maluję. Moim zadaniem jest, z jednej strony tej jedności nie zniszczyć, z drugiej dodać część siebie. Kiedy mi się to udaje w nagrodę wzmacniają wrażenia, potęgują oryginalność, przekazują energię.
Mam nadzieję, że patrząc na nowe obrazy odnajdziesz gdzieś kawałki listów, które do Ciebie pisze Twoje własne serce. Sztuka jest formą komunikacji. Jest językiem, w którym mówi do nas nasze wnętrze. Ja po swojemu moje obrazy- listy namalowałam, a teraz Ty po swojemu możesz je odczytać.